kurt.pl

Hasło

Drop D

również: DADGBE, drop-D tuning

Strój gitary DADGBE: najniższa struna spuszczona o cały ton z E do D. Ulubiony chwyt Kurta na In Utero.

W drop D szósta struna gitary jest spuszczona o cały ton (z E na D), a pozostałe pięć zostaje w standardzie: D-A-D-G-H-E. Korzyść jest czysto praktyczna. Power chord (kwinta) na trzech dolnych strunach da się wtedy zagrać jednym palcem barrującym trzy struny, zamiast klasycznego układu trzech palców. Riffy stają się szybsze do przełączania, a najniższe D dokłada dolnej basy, na której lepiej siedzi ciężki fuzz, na przykład Big Muff.

Kurt sięgał po drop D od początku Nirvany, ale szczególnie mocno widać to w erze In Utero. „Heart-Shaped Box” jest zbudowany w drop D obniżonym dodatkowo o pół tonu, czyli faktycznie C#-G#-C#-F#-A#-D#, i dokładnie stąd bierze się jego opadający, ciężki charakter riffu. „All Apologies” gra w drop D obniżonym o pół tonu, ta sama konfiguracja. „Something in the Way” z Nevermind to drop D z całą gitarą jeszcze pół tonu niżej. To dlatego akordy brzmią tak nisko i miękko, że łatwo wziąć je za akustyczny bas. „Milk It”, „Very Ape”, „Serve the Servants” też idą w drop D.

Kurt nie wymyślił tego stroju. Drop D był w użyciu od dekad: w bluesie, w folku (Neil Young go nadużywał), później w metalu i grunge’u. U Nirvany nie chodziło o wirtuozerię, tylko o wygodę: jeden palec, dolna nuta, brudny fuzz, akord z jednym poziomym ruchem po gryfie. To jest cały sekret dużej części riffów In Utero. I dlatego są tak łatwe do zagrania, a jednocześnie tak trudne do podrobienia, żeby brzmiały tak samo.

Źródła

  1. Guitar tunings: Drop D, Wikipedia (EN)
  2. In Utero, sesje w Pachyderm, Discogs