Redakcja kurt.pl · aktualizacja 2026-07-05 · 10 min
Co Kurt czytał: Burroughs, Beckett, Süskind
Biblioteka Kurta Cobaina nie była pozą. Burroughs, Süskind, Beckett, Bukowski, Frances Farmer: konkretne książki i konkretne miejsca, w których wracają w piosenkach.
Jest taka scena w Heavier Than Heaven Crossa, w której Kurt kupuje w księgarni w Olympii egzemplarz Perfumiarza Süskinda, wraca do mieszkania i przez trzy dni nie robi nic poza czytaniem. Potem pisze „Scentless Apprentice”. Ta scena jest, o dziwo, prawdziwa. Cross rozmawiał z Tracy Marander i to od niej ma szczegół z księgarnią.
Kurt czytał dużo i konkretnie. Nie chodzi o pozę, chodzi o to, że w jego notatnikach (wydanych w 2002 jako Journals, Riverhead) autorzy powtarzają się w listach lektur, cytatach, w rysunkach na marginesach. To nie była biblioteka na pokaz, tylko roboczy warsztat.
Poniżej lista, którą da się obronić źródłami, i konkretne miejsca, gdzie te lektury wracają w Nirvanie.
William S. Burroughs
Najważniejszy. Nie „ulubiony pisarz” w sensie licealnym, tylko autor, do którego Kurt wracał latami i z którym w końcu nagrał płytę.
Punkt startu: Naked Lunch (1959). Kurt czytał tę książkę jeszcze w Aberdeen, a potem, jak wynika z jego notatek i wywiadów, wracał do Junky (1953) i Queer (1985). W dziennikach ma wpis o Nova Express. Interesowała go proza fragmentaryczna, technika cut-up (Burroughs i Brion Gysin, koniec lat 50.) i jednocześnie brutalna szczerość Burroughsa w sprawie uzależnienia.
I tu wchodzi konkret, o którym w Polsce mało kto pamięta. W 1992 Kurt napisał do Burroughsa (dokładnie: przez agenta Burroughsa, Jamesa Grauerholza), pytając, czy mógłby dograć podkład muzyczny do nagrania czytania The „Priest” They Called Him, krótkiego opowiadania Burroughsa o księdzu-heroiniście w Boże Narodzenie. Burroughs się zgodził.
Nagrania powstały osobno. Burroughs nagrał swoje czytanie 25 września 1992 w Lawrence w Kansas. Kurt dograł swój pas gitarowy w listopadzie 1992 w Laundry Room Studios w Seattle u Barretta Jonesa: gitarowe pętle, sprzężenia, fragment „Silent Night”. Nigdy nie spotkali się w studiu. Płyta wyszła w lipcu 1993 nakładem Tim/Kerr Records (katalog TK 91 CD 007) jako 10-calowy picture disc i CD. Kurt pojechał do Burroughsa do Lawrence osobiście dopiero w październiku 1993, żeby się zobaczyć. Cross opisuje to spotkanie jako uprzejme, krótkie i lekko rozczarowujące dla obu stron.
Ślad Burroughsa w Nirvanie jest w tekstach niekonkretny (Kurt nie kradł zdań), ale bardzo konkretny w technice: pisanie z wycinków, kolażowanie zdań, sprzeczności obok siebie. Jeżeli otworzysz Journals na losowej stronie, zobaczysz kartki, na których fragmenty tekstów piosenek są kompletnie pomieszane z rachunkami, listami do fanów i rysunkami. To jest bezpośrednio metoda Burroughsa.
Traktowanie tekstu jako materiału do cięcia i sklejania: nauczyłem się tego od Williama Burroughsa. Nie zawsze wychodzi z tego coś sensownego, ale nie o to chodzi.
(Parafraza z wywiadu Davida Frickego; oryginalny cytat po angielsku, kontekst dotyczył pisania „Scentless Apprentice” i „Heart-Shaped Box”.)
Patrick Süskind i Perfumiarz
Rok wydania niemieckiego: 1985. Amerykańskie: 1986. Kurt przeczytał to najprawdopodobniej w 1991 albo na początku 1992, na krótko przed sesjami In Utero.
„Scentless Apprentice” z In Utero jest wprost o Grenouille, głównym bohaterze książki, czyli o dziecku bez własnego zapachu, uczniu perfumiarza, który potem zabija kobiety, żeby wydestylować z nich woń. Kurt sam to potwierdził w wywiadzie w Impact w 1993. To jeden z tych rzadkich momentów, gdy tekst piosenki ma jednoznaczny, cytowalny pierwowzór literacki. Tekst nie parafrazuje książki, bierze z niej obraz i sytuację, i ustawia na tym trzyminutowy krzyk.
Ciekawostka gitarowa: to jedyny utwór Nirvany, w którym riff wymyślił Dave Grohl, a Kurt się z tego początkowo naśmiewał, uważając riff za „hairmetalowy”. W końcu doszlifowali to razem podczas jamów w Rio de Janeiro w styczniu 1993 (BMG Ariola Studio, sesje pre-produkcyjne przed Pachyderm).
Samuel Beckett
W notatnikach Kurta jest kilka wpisów o Beckettcie, głównie Molloy, Malone Dies, The Unnamable (trylogia z lat 1951–53). Interesował go Beckettowski sposób redukcji: jak zdanie może być coraz krótsze, coraz uboższe w rzeczowniki, a jednocześnie coraz bardziej precyzyjne.
Tego akurat nie da się przypiąć do jednej piosenki. To raczej ogólna zasada, którą widać w warstwie tekstowej In Utero w porównaniu z Nevermind. Kurt w 1993 pisał krócej, bardziej zdaniowo, bez wyraźnych rymów. „All Apologies”, „Dumb”, „Pennyroyal Tea”, to są teksty budowane z minimalnych elementów. Beckett tam gdzieś jest, choć w tle.
Patrick Süskind wraca jako motyw
Wracam na chwilę do Süskinda, bo ważne. W Journals Kurt kilkukrotnie rysuje anatomiczne, prawie medyczne szkice niemowląt, macic, płodów, czyli motywy, które potem trafiają na okładkę In Utero (fotografia „Winged Uterus”, wykonana przez Roberta Fishera z materiału anatomicznego z lat 60.). Zapach, ciało, wnętrze: u Süskinda są to główne materiały. U Kurta pod koniec życia zresztą też.
Charles Bukowski
Bukowski pojawia się u Kurta w typowej roli: jako trucizna w małych dawkach. Najprawdopodobniej Kurt czytał Post Office (1971), Ham on Rye (1982) i tomy poezji. W wywiadzie dla Melody Maker z 1991 wymienił Bukowskiego jako jednego z pisarzy, których czytał w trasie.
Ślad? Prozaiczne, brzydkie obrazy w tekstach z Incesticide i wczesnych demówkach: brud, choroby, ciało w rozkładzie. Nie chodzi o bezpośrednie zapożyczenia, chodzi o rejestr. Bukowski uczy, że można pisać poważnie o rzeczach obrzydliwych bez patosu. Kurt zrobił to po swojemu.
Frances Farmer, Will There Really Be a Morning?
Autobiografia Frances Farmer, aktorki z Seattle, która w latach 40. została przymusowo umieszczona w Western State Hospital w Steilacoom (w stanie Washington), poddana elektrowstrząsom i, według legendy (niepotwierdzonej medycznie), lobotomii. Książka wyszła w 1972, cztery lata po jej śmierci.
Kurt znał ten szpital fizycznie, leży niedaleko Aberdeen. Znał legendę Farmer jeszcze z dzieciństwa jako lokalny mit o kimś, kto uciekł z małego miasteczka do sławy i skończył złamany. „Frances Farmer Will Have Her Revenge on Seattle” z In Utero właśnie o tym jest. Kurt utożsamiał się z jej wersją historii; system psychiatryczny, tabloidy, przymusowa terapia. Cross opisuje, że Kurt czytał tę biografię wielokrotnie i miał egzemplarz w mieszkaniu na Lake Washington Boulevard.
Jean Genet
Genet, czyli francuski dramaturg i prozaik, złodziej, więzień, homoseksualista, katolik, autor Notre Dame des Fleurs (1943) i Journal du voleur (1949). Kurt zapisał w notatnikach kilka fragmentów Geneta i dwukrotnie w wywiadach wymieniał go jako pisarza, do którego wraca.
Genet u Kurta łączy się z całą polityką gejowską, którą Kurt otwarcie deklarował w wywiadach (m.in. słynne „If you’re a sexist, racist, homophobe… leave us the fuck alone” z liner notes do Incesticide, styczeń 1993). Wątku prosto seksualnego u Kurta w tekstach nie ma, ale wątek wyklętego, który patrzy z zewnątrz na porządek społeczny, owszem, jest, i to bezpośrednio z Geneta.
William Blake
Ślad jest jeden i konkretny. W Journals jest wpis z fragmentem Songs of Innocence and of Experience Blake’a. Kurt czytał Blake’a tak, jak czytali go Ginsberg i beatnicy — jako patrona amerykańskiego undergroundu duchowego. Nie ma jednej piosenki, o której dałoby się powiedzieć „to jest jego Blake”. Jest raczej ogólny sposób łączenia tego, co dziecięce, z tym, co drapieżne. Dokładnie to samo, co robi „Rape Me” w zderzeniu ze „Sliver”.
Rzeczy, które Kurt czytał, a o których się rzadko mówi
Krótko:
- Jean-Paul Sartre, Mdłości (La Nausée). W notatnikach.
- Diane Arbus, album fotografii z 1972 (Aperture Monograph). Kurt kupił go w Nowym Jorku w 1993 i wielokrotnie przeglądał. Wpływ jest wizualny, nie tekstowy: patrz teledysk „Heart-Shaped Box” reżyserowany przez Antona Corbijna, w scenach szpitalnych są kompozycje przypominające Arbus.
- H. R. Giger, album Necronomicon (1977). Kurt trzymał go w mieszkaniu; Fisher (autor koncepcji graficznej In Utero) korzystał z Gigera jako punktu odniesienia estetycznego.
- Komiksy Daniela Clowesa i Petera Bagge’a. „Hate” Bagge’a wychodziło w Fantagraphics od 1990 i Kurt czytał to na bieżąco.
Do czego to wszystko prowadzi
Kurt nie był oczytany w sensie akademickim. Nie kończył studiów, w Aberdeen rzucił szkołę na dwa tygodnie przed maturą. Ale czytał uważnie, wracał do książek, robił notatki i pożyczał od autorów konkretne rzeczy: technikę cięcia u Burroughsa, obraz u Süskinda, redukcję u Becketta, wyklęcie u Geneta.
Kiedy więc ktoś ci powie, że teksty Nirvany są „bełkotem” albo „krzykiem nastolatka”, warto ich odesłać do Journals, wydania Riverhead z 2002. To jest szkic warsztatu, nie pamiętnik chorego. Można się z Kurtem zgadzać albo nie, ale nie da się mu odmówić tego, że czytał. I że wiedział, po co.
Źródła
- Kurt Cobain, Journals, Riverhead, 2002
- Charles R. Cross, Heavier Than Heaven, Hyperion, 2001
- The »Priest« They Called Him, informacja o wydaniu (Tim/Kerr Records TK 91 CD 007), Discogs